Ciao a tutti!
Ten post o reaktywacji pochodzi z 2014, dziś mamy 2017 trochę to zajęło aby go ukończyć i opublikować, w międzyczasie zmieniał treść, kształt i wielkość. Zatem jest, on, oto on! Alla fine!
Oczywiście przez te lata trochę się w naszych życiach pozmieniało, ale nie będziemy Was zanudzać historiami jak to Paulina robi biznesy z Belgami w Ikei, a Iza pija espresso codziennie rano w jednej z włoskich kawiarenek, zagryzając croissanta.
Tak jak już kiedyś obiecałyśmy nasza nowela o kowboju Diku kiedyś musi zostać opublikowana w wersji papierowej, więc do roboty.
Czytelników nie ma wielu, sądzę, że obecnie żadnego, ale to nie przeszkadza nam aby reaktywować naszą radosną twórczość.
Tot ziens! Do zobaczenia wkrótce!
piątek, 20 października 2017
sobota, 27 października 2012
Tittenhurst London Road, Sunningdale, Ascot.
W maju 1969 John Lennon wraz z Yoko Ono kupili posiadłość należącą do przemysłowca Petera Cadbury'ego, którą wystawiono na sprzedaż za 145 tys funtów, cena obejmowała 29 ha terenu wraz z bajecznie cudownymi ogrodami, a przede wszystkim wraz z willą w neogotyckim stylu oraz licznymi domkami, które Lennon wyremontował i wyposażył jako lokum dla służby oraz przyjaciół.
Pod wpływem wciąż żywych wspomnień z dzieciństwa z lektury książek Roberta Louisa Stevensona, John wbrew zakazom władz oraz niekorzystnemu ukształtowaniu terenu, w niecce przed domem stworzył jeziorko wraz z wysepką na jego środku. Niedaleko jeziorka na postumencie stanął wrak samochodu z wypadku z lipcowej podróży w góry Szkocji.
Na drzwiach frontowych willi widniała inskrypcja This Is Not Here. Tak samo została nazwana pierwsza retrospektywna wystawa prac Yoko Ono w Everson Art Museum w Syracuse w stanie Nowy Jork otwarta 9 października, w dniu trzydziestych pierwszych urodzin Johna Lennona.
Tą samą inskrypcję widać na teledysku do legendarnej piosenki Imagine, który został nakręcony na terenie posiadłości, a głównie w biały pokoju willi.
Gdy John zdecydował się zostać na dłużej w USA, pomimo wielkiego sentymentu jakim darzył posiadłość, 18 października 1973 roku podjął decyzje, że w koleżeńskim geście sprzeda ją Ringo'wi Starr'owi. Lennon nie mógł ścierpieć myśli, że na zawsze utracił swoje piękne ogrody i jezioro, ale pocieszał się obietnicą jaką złożył mu Ringo, że zawsze będzie na niego czekała jego dawna sypialnia.
Iza
środa, 17 października 2012
Czy nim jesteś?
Hipster - Zastanówmy się kim są hipsterzy oraz co wnoszą do naszej kultury?
Kim są hipsterzy? Jest to dość paradoksalna grupa, gdyż żaden porządny hipster się nim nie nazwie (pierwszy paradoks). Hipsterzy są 'modni', ale ich domeną jest bycie niemodnym (drugi paradoks). Grupa ta charakteryzuje się niezależnością oraz alternatywnością. Alternatywność ma swoje odwzorowanie w muzyce, ubiorze, filmie etc. czyli indie rock oraz alternative, strój na krzyżówka artysta-niechluj-właśnie wstałem dlatego moje włosy wyglądają jakby czesał je wiatr, a jeżeli chodzi o film to kino niezależne. Tutaj kolejna sprzeczność, bo jak można być niezależnym w poglądach sztywno wyznaczonych przez założenia, gdyż jeżeli wyznajesz inne, nie należysz już do grupy hipsterów (trzeci paradoks).
UWAGA! Bardzo ważny czwarty paradoks można wyglądać jak hipster nim nie będąc (w sumie to jest równie ważny jak każdy poprzedni przyp. Iza)
Oczywiście można by pisać i pisać, ale czy tematyka tego zasługuje? pojęcie względne.
Post sprzed pół roku, ale dopiero dziś opublikowany, dlatego tematyka może być nieświeża.
Iza,
Kim są hipsterzy? Jest to dość paradoksalna grupa, gdyż żaden porządny hipster się nim nie nazwie (pierwszy paradoks). Hipsterzy są 'modni', ale ich domeną jest bycie niemodnym (drugi paradoks). Grupa ta charakteryzuje się niezależnością oraz alternatywnością. Alternatywność ma swoje odwzorowanie w muzyce, ubiorze, filmie etc. czyli indie rock oraz alternative, strój na krzyżówka artysta-niechluj-właśnie wstałem dlatego moje włosy wyglądają jakby czesał je wiatr, a jeżeli chodzi o film to kino niezależne. Tutaj kolejna sprzeczność, bo jak można być niezależnym w poglądach sztywno wyznaczonych przez założenia, gdyż jeżeli wyznajesz inne, nie należysz już do grupy hipsterów (trzeci paradoks).
UWAGA! Bardzo ważny czwarty paradoks można wyglądać jak hipster nim nie będąc (w sumie to jest równie ważny jak każdy poprzedni przyp. Iza)
Oczywiście można by pisać i pisać, ale czy tematyka tego zasługuje? pojęcie względne.
Post sprzed pół roku, ale dopiero dziś opublikowany, dlatego tematyka może być nieświeża.
Iza,
środa, 10 października 2012
10 X Światowy Dzień Wychodzenia z Szafy
Żeby post nie był zbyt polski na początek dodam, że święto pochodzi z USA (czyt. JUESEJ), a żeby powiało jeszcze bardziej zachodem wspomnę, że z amerykańska to będzie National Coming Out Day (Narodowy Dzień Coming Outu), +100 do zajebistości dla blogaska.
Ja człowiek, który zdał maturę pozytywnie oraz wtenczas wrocławski student, nie do końca jeszcze zapewne przebudzony, by uświadomić sobie, że to nie chodzi o takie wchodzenie do szafy, bo nie wiem co mam na siebie założyć, a jak do niej wejdę głębiej to możliwe, że znajdę coś co się nada. Na co kolej rzeczy wskazuje, po takiej czynności musi nastąpić, wyjście z szafy.
Z racji mej ogłady, dobrych manier i cudownej kultury osobistej postanowiłam nieco zagłębić się w temat by nie strzelić faux pas (+100 do zajebistości) i wyczytałam, że jest to dzień śmiałego stwierdzania o swojej odmienności seksualnej. A już myślałam, że będzie to najbardziej idiotyczne święto o jakim dane mi było usłyszeć.
Iza,
Ja człowiek, który zdał maturę pozytywnie oraz wtenczas wrocławski student, nie do końca jeszcze zapewne przebudzony, by uświadomić sobie, że to nie chodzi o takie wchodzenie do szafy, bo nie wiem co mam na siebie założyć, a jak do niej wejdę głębiej to możliwe, że znajdę coś co się nada. Na co kolej rzeczy wskazuje, po takiej czynności musi nastąpić, wyjście z szafy.
Z racji mej ogłady, dobrych manier i cudownej kultury osobistej postanowiłam nieco zagłębić się w temat by nie strzelić faux pas (+100 do zajebistości) i wyczytałam, że jest to dzień śmiałego stwierdzania o swojej odmienności seksualnej. A już myślałam, że będzie to najbardziej idiotyczne święto o jakim dane mi było usłyszeć.
Iza,
poniedziałek, 8 października 2012
Zapiekane owoce
Przepis łatwy jak macierze, takie matematyczne.
Nieobrane owoce, tu wersja z jabłkami i nektarynkami, rozkrajemy na pół, likwidujemy gniazdo tudzież pestkę. Następnie tak przygotowane owoce układamy na blasze zagłębieniem do góry. Dziurkę zalewamy miodem.
Parametry na temat pieczenia proponuję dostosować w zależności do trybu pieczenia, możliwości piekarnika i własnych upodobań. W moim przypadku zostało zastosowane 150 stopni, a blaszka znajdowała się na środku piekarnika.
Jabłka wyjąć, gdy miód zacznie się coś w rodzaju 'gotować'. Nektarynki mogę dłużej po leżakować w piekarniku by stały się miększe i delikatniejsze z racji swojej konsystencji.
Nieobrane owoce, tu wersja z jabłkami i nektarynkami, rozkrajemy na pół, likwidujemy gniazdo tudzież pestkę. Następnie tak przygotowane owoce układamy na blasze zagłębieniem do góry. Dziurkę zalewamy miodem.
Parametry na temat pieczenia proponuję dostosować w zależności do trybu pieczenia, możliwości piekarnika i własnych upodobań. W moim przypadku zostało zastosowane 150 stopni, a blaszka znajdowała się na środku piekarnika.
Jabłka wyjąć, gdy miód zacznie się coś w rodzaju 'gotować'. Nektarynki mogę dłużej po leżakować w piekarniku by stały się miększe i delikatniejsze z racji swojej konsystencji.
Smacznego, Iza
środa, 3 października 2012
Łelkam to Breslau
Ah jaka szkoda, że nie wpadłam na pomysł by zrobić zdjęcie tuż po wyjściu z pociągu. Ale dobre i to.
Pozdro, Iza
Pozdro, Iza
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











