Tak bywa, że gdy chodzimy po centrum handlowym zawsze mijamy Empik. Za czasów liceum często się tam zaglądało, w moim przypadku zazwyczaj wertowałam dział 'Psychologia'. Pewnego dnia wraz z koleżanką znalazłyśmy tam ciekawą książkę 'SIŁA UWODZENIA. Gesty, które wabią' Joseph'a Messinger'a. Od tamtego momentu chodziłyśmy tam codziennie by przeczytać ją jak najszybciej, stała się swoistą 'biblią' amatorszczyzny.
Książka opisuje między innym role poszczególnych gestów i części ciała w anatomii uwodzenia.
Z racji, że do tej lektury często wracam, co jakiś czas będę starała się dodać wpis na ten temat, odwołujące się do niej i nie tylko.Wszystko co przeczytacie w postach z tej serii traktujcie z przymrożeniem oka i wiedzcie, że nie wymyślam nowych teorii tylko opisuję twierdzenia autora książki i nie tylko, zapewne w jakimś stopniu zinterpretowane i udowodnione przeze mnie lub nie.
Na początek kilka faktów i 'twierdzeń - prawd ', które zostały udowodnione przeze mnie ( dowód na ćwiczeniach ).
- Pierścionki służą do emitowania sygnałów. Nie przypadkowo wybieramy ten, a nie inny oraz nie przypadkowo czujemy się nieswojo, gdy nie znajduje się na palcu, który sobie upatrzyliśmy. Pierścionki 'tak naprawdę uwydatniają cechy osób, które je noszą'. Lecz wiedzcie, że jeżeli ktoś nosi ich więcej niż 5, chce wykreować swój wizerunek na 'artystyczny'.
- Jeżeli Wasz rozmówca podczas rozmowy podnosi dłonie, tak jakby chciał nimi zasłonić usta, możesz go posądzić o kłamstwo.
- Wszyscy mamy coś w rodzaju pola dotykowej tolerancji, więc jeżeli Wasza znajomość nie jest na wystarczająco wysokim poziomie zaawansowania, może się tak zdarzyć, że jeden nieporządany dotyk urazi jego odbiorcę. Co nie znaczy, że w czasie każdej nowej znajomości powinniśmy wystrzegać się dotyku, ale bywają człeki, takie jak ja, u których ta teorii ma odwzorowanie.
- Tylko zakochany lub zauroczony osobnik całuje wybrańca w szyję.
Wyśmiewajcie lub nie ja w to w jakimś sensie wierze.
Pozdrawiem. Iza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz