niedziela, 4 marca 2012

Once A Dziki Biszkopt odcinek 6


Aby przeczytać poprzednie odcinki Once A Dziki Biszkopt kliknij tutaj


Once a Dziki Biszkopt – Odcinek 6


W czasie kiedy kowboj Dik golił klatę, lama oczyściła ranę spirytusem, który miała przy sobie oraz usztywniła złamaną nogę kawałkiem szyny i owinęła bandażem, które leżały nieopodal. Na nieszczęście noga zrosła się krzywo.
Jak tylko Dik nałożył żel na włosy i ten mu wysechł był gotowy do akcji ratunkowej.
Podczas wspinaczki na Biszkopt, na którym cierpiała lama, pod wpływem silnego wiatru żel Dika stracił na sztywności. Kowboj nie miał już żadnych złudzeń – żadna go dziś nie zauważy.
 Miał nadzieję, że lama doceni jego poświęcenie.
Dotarł na szczyt wzgórza. Dzięki swojej nadludzkiej sile zniósł kulawą lamę ze wzgórza. (Warto dodać, że Dik bierze 160 kilo na klatę przyp. Iza i Paulina). 



Kowboj czuły na cierpienie zwierząt oferuje kąt w swoim mieszkaniu lamie. Po ich krótkiej konwersacji, przeszli ‘na ty’:
- Elo, elo trzy- pięć- zero. Jestem kowboj Dik.
- Siema, siema dżemu nie ma. Jestem kulawa lama jednorożec Włodzia.
- Karate przez szmatę, chodź na chatę.
- Idę do ciebie na chatę, gotuj herbatę.
Po krótkiej rozmowie oboje udali się do mieszkania na skrzyżowaniu Paulo i Cohelo.

Czy lama przeżyje?? Czy Dik zaparzy herbatę??  Jak potoczą się losy bohaterów?? To wszystko w następnym odcinku!

Pozdrawiamy Iza i Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...